Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów, i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!”. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. (...) . Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”. (Łk 10, 1-9)

Drodzy Parafianie, czas kolędy to odpowiedź na słowa Pana Jezusa, który pragnął, aby Jego pokój zagościł w naszych domach. Przyjście kapłana nie powinno opierać się jedynie na tradycji, albo jak to niektórzy pragną przedstawiać „wpraszaniu się” widząc w tym jeszcze jakiś zysk. Powinno być świętym czasem umocnienia tak dla wiernych, którzy przyjmują błogosławieństwo dla siebie i najbliższych, jak i dla duszpasterza, który może choć przez parę minut spotkać się ze swoimi wiernymi posługując darem modlitwy.

Zdaję sobie sprawę, że ze względu na ilość mieszkań nasze spotkanie będzie krótsze niż byśmy tego pragnęli. Ale to nie znaczy, że nie przyniesie owoców. Obok wspomnianego już błogosławieństwa i modlitwy pragniemy wsłuchać się także w wasze uwagi dotyczące życia parafii. Pragniemy poświęcić nowe mieszkania, które ze względu na pandemie nie były pobłogosławione. Konieczność jest uzupełnienia, bądź założenia kartotek, które są pomocne w posłudze w kancelarii. A jeśli byłoby pragnienie dłuższej wizyty, rozmowy proszę poprosić o to kapłana. W późniejszym czasie odwiedzimy te rodziny.

Korzystając z tej sposobności proszę o poinformowanie swoich sąsiadów o terminie kolędy, a jeśli byłaby taka konieczność o pomoc w przygotowaniu. Szczególnie proszę o to w odniesieniu do ludzi chorych.

ROZPOCZĘCIE KOLĘDY:
w dni powszednie od godz. 16.30
w sobotę od godz. 9.00 i od godz. 14.00
Numery porządkowe oznaczają ilość kapłanów kolędujących danego dnia

02.01.2024 r. - wtorek
1. Zagłoby 1 – 35
2. Grobelnego, Gerwela, Różyckiego

03.01.2024 r. - środa
1. Hajduczka 1 - 35
2. Kowalskiego 1 - 35

04.01.2024 r. - czwartek
1. Skrzetuskiego 1 – 47
2. Podbipięty 1 - 47

05.01.2024 r. - piątek
1. Billewiczówny 1 – 47
2. Kiemliczów i Kmicica

08.01.2024 r. - poniedziałek
1. Luddańska 1 – 31
2. Zielewicza, Brossa, Wierzejewskiego

09.01.2024 r. - wtorek
1. Butryma 1 – 47
2. Wołodyjowskiego i Adamanisa

10.01.2024 r. - środa
1. Ketlinga 1 – 35
2. Budziszyńska 29

11.01.2024 r. - czwartek
1. Budziszyńska 80 - 46
2. Budziszyńska 75 - 41

12.01.2024 r. - piątek
1. Dziewińska 41- 83
2. Dziewińska 38 - 2

13.01.2024 r. - sobota
od godz. 9.00 do 12.30
1. Dziewińska 42 - 76
2. Dziewińska 35 – 3
od godz. 14.00
1. Ścinawska 5 - 47
2. Cmentarna – Rzepińska

15.01.2024 r. - poniedziałek
1. Ścinawska 34 - 84
2. Ścinawska 36 – 2

16.01.2024 r. - wtorek
1. Braniborska 1 - 25
2. Oskierki 1 – 23

17.01.2024 r. - środa
1. Soroki 1 - 37
2. Soroki 2 - 38

18.01.2024 r. - czwartek
1. Grotkowska 2 - 30
2. Grotkowska 3 - 33

19.01.2024 r. - piątek
1. Kurcewiczówny
2. Srebrna 27 - 1

20.01.2024 r. - sobota
od godz. 9.00 do 12.30
1. Małoszyńska – parzyste
2. Małoszyńska – nieparzyste
od godz. 14.00
1. Jeleniogórska 1/3
2. Plac Światowida – Grunwaldzka

22.01.2024 r. - poniedziałek
1. Kamiennogórska 7
2. Kamiennogórska 5 e

23.01.2024 r. - wtorek
1. Kamiennogórska 9 od nr 1
2. Kamiennogórska 9 od nr ostatniego

24.01.2024 r. - środa
1. Kamiennogórska 5 a i b
2. Kamiennogórska 5 c i d

25.01.2024 r. - czwartek
1. Jeleniogórska D od nr 1 do 70
2. Jeleniogórska D od nr 71 do 130

26.01.2024 r. - piątek
1. Jeleniogórska 1/3 A
2. Plac Światowida (nowe domki naprzeciw Domu Modlitwy)

27.01.2024 r. - sobota
od godz. 9.00 do 12.30
1. Jeleniogórska 1/3 C od nr 1 do 85
2. Jeleniogórska 1/3 C od nr 86 do 173
od godz. 14.00
1. Jeleniogórska 4 i 4A
2. Jeleniogórska 6 i 6A

30.01.2024 r. - wtorek
1. Jeleniogórska 1/3 F – od nr 1

31.01.2024 r. -środa
1. Jeleniogórska 1/3 F od nr ostatniego

01.02.2024 r. - czwartek
1. Jeleniogórska 1/3 E - numery od 1 do 70

02.02.2024 r. - piątek
1. Jeleniogórska 1/3 E - numery od końca do 71

03.02.2024 r. - sobota
od godz. 9.00 do 12.30
1. Jeleniogórska 1/3 I kl. III i IV
od godz. 14.00
1. Jeleniogórska 1/3 I kl I i II

06.02.2024 r. - wtorek
1. Jeleniogórska 1/3 G 49-1

07.02.2024 r. - środa
1. Jeleniogórska 1/3 B

08.02.2024 r. - czwartek
1. Jeleniogórska 1/3 J, K, L, M i H 35-1

09.02.2024 r. - piątek
1. Jeleniogórska 7/1-39, 7a od nr 40 (2 klatki)

10.02.2024 r. - sobota
od godz. 14.00
1. Jeleniogórska 14

KOLĘDA DODATKOWA
MOŻNA RÓWNIEŻ POPROSIĆ
O KOLĘDĘ W INNYM TERMINIE

Wieczerza wigilijna

To wyjątkowa wieczerza, którą tradycyjnie rozpoczyna się wraz z blaskiem pierwszej gwiazdki na niebie. Na jej niepowtarzalny klimat wpływają takie elementy, jak: dzielenie się opłatkiem, sianko pod obrusem, choinka, śpiewanie kolęd i obdarowywanie się prezentami. Tak się utarło, że Wigilię urządzają nawet ludzie nie związani bezpośrednio z Kościołem katolickim. Zwyczaj przygotowywania wigilijnej wieczerzy zapisano w XVIIIw., choć prawdopodobnie był on znany już wcześniej. Nadal w dzień Wigilii przestrzegany jest post jakościowy (powstrzymywanie się od potraw mięsnych aż do północy) i ilościowy (do ukazania się pierwszej gwiazdy). Pod obrusem kładzie się kłosy siana (symbolika stajenki betlejemskiej).

Przy stole pozostawiamy zawsze wolne miejsce dla ewentualnego gościa lub symbolicznie dla Chrystusa. O ile zaginął przesąd, by przy stole nie zasiadała nieparzysta liczba gości (znaczyłoby to, że za rok ktoś z uczestników nie doczeka kolejnej wieczerzy), to przetrwały różne tradycje co do ilości i zawartości potraw wigilijnych, których powinno być dwanaście. Najczęściej podaje się barszcz, zupę grzybową lub rybną, potem grzyby z postną kapustą, ryby smażone, faszerowane i w galarecie, gotowane lub pieczone, pierogi z grzybami, kluski z makiem, kompot z suszonych owoców, a także kutię.

Opłatek

Tradycyjnie spożywanie wieczerzy wigilijnej poprzedza dzielenie się opłatkiem, czyli bardzo cienkim, przaśnym (niekwaszonym) chlebem. Ten prosty, ale jakże wymowny zwyczaj jest nasycony głęboką i wielowymiarową symboliką. Zawarta jest ona najpierw w fakcie „bycia razem” - skłóceni nie zasiadają przecież do jednego stołu. Dzieląc się opłatkiem, wybaczamy sobie, darujemy urazy, jednamy się ze sobą; składamy sobie życzenia wszelakiego dobra zarówno materialnego, jak i duchowego. To dobro duchowe symbolizuje materia opłatka - chleb. Opłatek wigilijny jest dla chrześcijanina przede wszystkim nawiązaniem do potrzeby spożywanie chleba biblijnego, z którym utożsamił się sam Chrystus, czyli do odżywiania się eucharystycznym chlebem (ks. Jerzy Stefański Liturgia w odnowie). Nie ma właściwie solidnego opracowania opisującego utrwalenie się w polskiej tradycji dzielenia się opłatkiem w wieczór wigilijny, a najstarsza wzmianka o tym pochodzi w końca XVIII w. Obecnie ten piękny zwyczaj spotykamy jedynie w polskiej tradycji bożonarodzeniowej.

Pasterka

Pasterka, czyli Msza św. o północy w noc Bożego Narodzenia, otwiera oktawę liturgicznych obchodów związanych z tajemnicą Wcielenia, czyli przyjęcia przez Syna Bożego ludzkiej natury i przyjścia na świat.

Uczestniczenie w Pasterce, najlepiej z całą rodziną, stanowi zasadniczy, centralny punkt wszystkich zwyczajów powiązanych z obchodami przyjścia na świat Bożego Dziecięcia.

Żłóbek

Grota betlejemska, miejsce narodzin Chrystusa, wraz ze stojącym tam żłóbkiem od początku jest miejscem szczególnego pietyzmu i czci chrześcijan. Rozpowszechnienie idei budowania i „odtwarzania” żłóbka betlejemskiego w kościołach parafialnych zawdzięczamy św. Franciszkowi (XIII w.). Św. Bonawentura, opisując żywot Świętego z Asyżu (tzw. Legenda maior), podaje, że założyciel zakonu zbudował w pobliżu kościoła w Greccio w1223 r. szopkę, w której znalazło się miejsce nawet dla osła i wołu. Szopkę poza postaciami Świętej Rodziny stopniowo zaczęli wypełniać postaci pasterzy, aniołowie, królowie, słudzy Heroda i jego dworzanie. Z czasem szopka nabierała cech aktualnych dla określonego czasu i miejsca, a w okresach trudnych politycznie szopki nabierały charakteru patriotycznego czy wręcz symbolicznego. Polskie szopki pojawiły się u nas dzięki sługom synów zakonnych św. Franciszka (zarówno franciszkanów konwentualnych, jak też tzw. obserwantów, nazwanych w Polsce także bernardynami).

Kolędy

Dzisiaj ta nazwa kojarzy się z pieśniami o tematyce bożonarodzeniowej albo z odwiedzinami duszpasterskimi w tym okresie. Sama nazwa jest pochodzenia i tradycji rzymskiej. Przypuszczalnie kolędy polskie powstały najpierw w środowisku franciszkańskim, zwłaszcza franciszkanów obserwantów. Sam termin „kolęda” w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej ustalił się dopiero w XVII wieku. Kolędy wypełnione są tematyką nawiązującą do biblijnych opisów narodzin Jezusa, zwłaszcza do wydarzeń Nocy betlejemskiej, pokłonu pasterzy, klimatu groty czy stajenki, w której przyszedł na świat Zbawiciel. Stopniowo ubogacały się o inne wydarzenia związane z dziecięctwem Chrystusa: rzeź niewiniątek, hołd mędrców, sen św. Józefa, ucieczka do Egiptu. W kolędach powstających przez wieki odbijały się jak w lustrze wydarzenia moralne, społeczne, patriotyczne zabarwione lokalnym kolorytem. Właśnie w kolędach, których ideą powstania było przekazanie ubóstwienia człowieka w Jezusie Chrystusie, dokonuje się proces „uczłowieczania” Boga. Także ich forma literacka sprawia, że są one chętnie wykonywane zarówno jako kołysanki, kolędy adorujące, życzeniowe, winszujące, patriotyczne czy radosne. Są one zjawiskiem kulturowym zwłaszcza na polskiej ziemi, gdzie liczba znanych i opisanych kolęd i pastorałek sięga do ponad pół tysiąca.

Choinka

Zwyczaj strojenia choinki - pachnącego lasem drzewka rozpowszechnił się w rodzinach niemieckich, tyrolskich, austriackich, a potem pozostałych krajach europejskich. W ubiegłym wieku zaczęto na szczycie jodły umieszczać gwiazdę betlejemską; zawieszane rajskie jabłka miały symbolizować echa biblijnego kuszenia Adama, w papierowych łańcuchach rozpoznawano okowy zniewolenia grzechowego. Oświetlenia choinkowe miałyby wskazywać na Chrystusa, który przyszedł na świat jako „światło na oświecenie pogan”, a żywe, zielone drzewo jodłowe symbolizowałoby Chrystusa - źródło wszelkiego życia. Naturalna jodła pozostaje nieodzownym towarzyszem kościelnych żłóbków; choinka domowa już rzadko pachnie naturą - stała się „ekologiczna”, sztuczna, pachnąca plastikiem. Naturalne ozdoby (owoce, łakocie) zastąpiono szklanymi bądź plastikowymi kulami, sztucznymi „zimnymi ogniami”, świecącymi elektrycznymi lampkami.

Prezenty gwiazdkowe

Powszechna praktyka wzajemnego obdarowywania się prezentami, w tym zwłaszcza dzieci, z okazji świąt Bożego Narodzenia związana była pierwotnie z kultem i życiorysem św. Mikołaja, biskupa diecezji Bari, wielkiego jałmużnika żyjącego w IV w. Jego niezwykła hojność, szczodrobliwość, troska o biednych stały się symbolem i uosobieniem miłości do każdego bliźniego. Właśnie w okresie Bożego Narodzenia znalazło swoje logiczne uzasadnienie. Coraz częściej laickie kartki świąteczne przyozdobione bombkami, saniami, wyparły plastyczne wyobrażenia związane z „wejściem Chrystusa w dzieje świata?”. I życzenia mogą być świadectwem wiary...

 

Nabożeństwo czerwcowe to powszechne określenie nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa, które – zgodnie ze swoją nazwą – jest odprawiane codziennie przez cały czerwiec, zazwyczaj przed lub po wieczornej Mszy świętej.

Podczas nabożeństwa czerwcowego zgromadzeni odmawiają/śpiewają Litanię do Najświętszego Serca Jezusa oraz Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu i wykonują pieśni, np. „Serce Twe, Jezu”, „Jezu Miłości Twej”, „Kochajmy Pana”. Ponadto, jeżeli nabożeństwo odbywa się w kościele, celebrans wystawia Najświętszy Sakrament do adoracji wiernych.

Idea nabożeństw czerwcowych narodziła się w połowie XIX w. w głowie francuskiej siostry wizytki, Anieli de Sainte-Croix. Zakonnicę zainspirowały już wówczas popularne nabożeństwa majowe, miała nawet powiedzieć, że „skoro maj jest poświęcony Matce Bożej, to czerwiec trzeba ofiarować Sercu Jezusowemu”. Pomysł ten padł na bardzo podatny grunt – najpierw uzyskał aprobatę biskupa Paryża, a później papieża Piusa IX, który w 1873 r. zatwierdził nabożeństwo czerwcowe jako oficjalną modlitwę Kościoła powszechnego. W Polsce po raz pierwszy zostało odprawione znacznie wcześniej – 1 czerwca 1857 r. w Lublinie.

Trzeba zaznaczyć, że wybór czerwca jako miesiąca nabożeństw ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa nie był wyborem przypadkowym. W ten sposób nawiązano bowiem do objawień, podczas których Chrystus przekazał s. Małgorzacie Marii Alacoque (późniejszej świętej) 12 obietnic dotyczących czcicieli Jego Serca. Miały one miejsce w czerwcu 1675 r.

Poza tym warto wspomnieć, że zwykle w czerwcu obchodzi się również Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (jest to święto ruchome, przypadające na pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała, czyli pomiędzy 29 maja a 2 lipca).

Wraz z pierwszą niedzielą Adwentu rozpoczyna się nowy Rok Liturgiczny. Kościół na nowo wzywa swoich wiernych do głębszej refleksji nad tajemnicą Chrystusa, która nigdy nie wyczerpuje się w wymiarze ram czasowych nakreślonych przez człowieka. Z Chrystusem, który jest początkiem i końcem wszystkiego, ludzkość pielgrzymuje ku pełni Królestwa Bożego, które On sam zapoczątkował poprzez swoje wcielenie, zbawczą mękę na krzyżu i zmartwychwstanie.

Adwent jest synonimem nadziei na powrót Chrystusa. On ciągle do nas przychodzi w swoim Słowie, w sakramentach świętych. Jednak oczekujemy również Jego ostatecznego przyjścia przy końcu czasów, kiedy wszyscy poznamy całą prawdę o Bogu. Dlatego też w czasie Adwentu Słowo Boże stawia przed wiernymi zadanie wzmożonej duchowej czujności, otwarcia serc i umysłów dla Chrystusa. Mamy dobrze przygotować się na spotkanie z Panem, aby ten dzień nie zaskoczył nas „jak złodziej w nocy”.

Liturgia adwentowa zaprasza nas do szukania i odkrywania bliskości Boga, rozpoznawania znaków Jego obecności w dziejach świata i ludzkości. Przyjmując i rozważając tę prawdę na co dzień, szczególnie w trudnych chwilach naszej codzienności, trzeba sobie uświadomić, że serca wierzących sam Chrystus napełnia nadzieją i radością. „Pan jest blisko”(Flp 4,5), to jest prawda, z której człowiek powinien czerpać ufność i pocieszenie. W naszej dzisiejszej, trudnej
rzeczywistości trzeba tę prawdę odkryć na nowo. Kościół, lepiej aniżeli jakakolwiek instytucja, zna cierpienie, niepokoje współczesnego człowieka, dlatego nieustannie głosi, że tylko Chrystus jest prawdziwym wyzwolicielem człowieka, posłanym przez Boga, aby uwolnił go z więzów śmierci i zła.

W adwentowym czasie przygotowujemy się do ponownego przeżycia misterium narodzenia Chrystusa, w którym objawia się miłość Boga do człowieka. W Jezusie Bóg staje się jednym z nas, dzieli nasze radości i cierpienia, lęki i nadzieje. Zwieńczeniem Jego dzieła stanie się zwycięstwo życia i miłości. On jest Emmanuelem - Bogiem z nami, takie jest radosne przekonanie Kościoła od samego początku, odkąd „... sławi wielką tajemnicę pobożności - Chrystusa, który objawił się w ciele...” (KKK, 463).

W Jezusie Bóg nie tylko przypomina o swoim przymierzu, ale prowadzi nasze drogi ku świętości, sprawiedliwości i pokojowi. Zadaniem Kościoła jest przypominanie o tej obecności aż do skończenia świata. W Chrystusie możemy odnaleźć wewnętrzną harmonię, potrzebne siły, aby móc stawić czoło wyzwaniom dnia codziennego. Jezus oczekiwany nie jest postacią z przeszłości, lecz jest światłem, które ciągle rozjaśnia drogę każdemu człowiekowi. Jezus jest blisko w każdej chwili naszego życia, zarówno w perspektywie betlejemskiej nocy, jak również w perspektywie ostatecznego przyjścia na końcu czasów.

W Chrystusie wieczność wkracza w doczesność, a doczesność wkracza w wieczność. Historia człowieka staje się historią Boga. Dla zgłębienia takiego toku rozumowania rodzi się potrzeba przyjęcia postawy głębokiej i ufnej wiary i modlitwy. Tylko w ten sposób można przygotować w naszych sercach miejsce Chrystusowi.

„Lud mój mieszkać będzie w stolicy pokoju, w mieszkaniach bezpiecznych..." (Iz 32,18). O taki dar w adwentowym okresie winniśmy prosić z ufnością i włączyć się w zbawczy plan Stwórcy. Powinniśmy być apostołami pokoju, sprawiedliwości, nadziei i miłości. Syn Boży stał się człowiekiem i w Nim człowiek stał się naprawdę dzieckiem Bożym. Chrystus jest blisko i przychodzi w mocy Ducha Świętego, aby głosić Dobrą Nowinę, ażeby leczyć i wyzwalać, aby ogłaszać łaskę i zbawienie, "ażeby w noc betlejemską rozpocząć dzieło odkupienia świata... Pan jest blisko. Przychodzi, aby nas zbawić...” (JP II 15 grudnia 1997 Rzym).

Niedziela legnicka 48/2002

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+821). Niektóre przekazy podają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania  i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Zatykano ją za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc – Wielkanoc.

(https://www.niedziela.pl/artykul/39417/nd/Niedziela-Palmowa-w-tradycji-Kosciola)